Ola Piotr

      PÓŁMROK

      Jadę tramwajem na Plac Zbawiciela. Czy może być bardziej hipsterskie miejsce na pierwsze spotkanie? Plac jest zalany morzem ludzi cieszących się wolnym popołudniem. Tytoniowy dym jest tutaj wyjątkowo okraszony piskiem miejskich tramwajów. Rozmowy w wielu językach o niczym. Wyróżniam się spośród tłumu. Ja będę dzisiaj rozmawiał o bardzo ważnych rzeczach. Ola jest konkretną dziewczyną. Uwielbia planować i mieć wszystko dopięte na ostatni guzik. Piotr to taki typ faceta, który wygląda dobrze we wszystkim, wspiera w każdej decyzji swoją ukochaną i w ogóle nie daje po sobie poznać, że się stresuje naszym pierwszym spotkaniem. Przyzna mi to dopiero pod koniec naszej sesji narzeczeńskiej, która odbędzie się za kilka miesięcy, a którą zobaczycie za chwilę, ale po kolei.

      NIEDOPOWIEDZENIA

      Umawiamy się na zdjęcia w pięknym Ogrodzie Botanicznym w Powsinie. Kiedy idziemy razem na spacer i jest to nasz pierwszy kontakt, kiedy to mam przy sobie aparat czuje się okłamany.  Warto tu nadmienić, że jeszcze na spotkaniu jedną z pierwszych rzeczy, jakie powiedziała Ola było zdanie, które zasiało ziarno niepewności w mojej głowie. Było wypowiedziane zupełnie serio i brzmiało jakoś tak: „Konrad, ja nie mam pojęcia co Ty z nas wyciągniesz. Nie lubimy i nie mamy prawie żadnych ładnych zdjęć.” Czemu na naszej sesji czułem się okłamany? Moim zdaniem mają piękne, mocne twarze. Doskonale współpracowali i reagowali na moje sugestie. Materiał, który przywiozłem do domu okazał się jednym z moich ulubionych w całej mojej krótkiej karierze fotografa.

      ODDECH

      Teraz dwa słowa dla tych, którzy utożsamiają się ze słowami Oli. Sesja zdjęciowa to nie są jakieś ochy, sztuczne łezki, pseudo romantyzm, ściema i farsa. To tylko moje subtelne podglądanie tego, co macie w sobie i dla siebie. To sama przyjemność, to spontaniczność, uśmiech i miłość w powietrzu. Tam nikt niczego nie wymaga. To jest wolność! Szczególnie, kiedy odwiedza się tak fantastyczne miejsca jak Ogród Botaniczny w Powsinie. Magiczne miejsce, które mam nadzieję, takim zostanie już na zawsze.

      Serdecznie Wam dziękuję za odwagę, z którą wyruszyliście razem ze mną w tą wyjątkową przygodę. Dziękuję po stokroć słońcu, bez którego nie dostałbym namiastki kadrów, które mogłem wykonać. Ciesze się ogromnie, że mogłem Was lepiej poznać tego dnia i że nasze drogi z jakichś powodów się skrzyżowały. Teraz odliczam dni do Waszego wesela!