Ola i piotr – Wesele Glamour w złotopolskiej dolinie
Wesele glamour w Złotopolskiej Dolinie i myśli dookoła tego rodzaju imprez były naprawdę intrygujące. Wśród rustykalnych przyjęć, folwarków, stodół, taki styl imprezy się wyróżnia. I szczerze mówiąc, nie mogłem się doczekać, aż w końcu będę mógł fotografować imprezę właśnie w takim stylu. Wesele glamour w Złotopolskiej Dolinie to połączenie klasy i nowoczesności, natury i ekskluzywnych materiałów, blasku i stonowanych barw. Tak też było u Oli i Piotra.
Wesele glamour w Złotopolskiej Dolinie
Wszystko zaczęło się pod Warszawą. Dojechałem na miejsce przygotowań Piotra. Zobaczyłem dom. A w zasadzie początkowo zastanawiałem się, czy to nie jakaś willa ex-członka mafii. Wewnątrz wszyscy przekonywali mnie, że to dom rodziców przyjaciela Piotra. Musiałem uwierzyć.
Piotr i jego świta krzątali się po domu. Spomiędzy żartów z losu przyjaciela, drinków i papierosków, wyłaniała się generalna ekscytacja dzisiejszym wydarzeniem. Wszyscy zachowywali się dostojnie, ukazując swoje najlepsze oblicza. W końcu to wielki dzień.
Piotr miał zamiar wręczyć Oli wielki bukiet róż, kiedy tylko dojedzie do miejsca, w którym przygotowywała się Panna Młoda. Ola wybrała na miejsce przygotowań ich wspólne mieszkanie. Ciasne, ale własne – w kulminacyjnym punkcie mieściło zdecydowanie więcej osób niż zakładał architekt. W przygotowaniach brały udział przyjaciółki Oli oraz jej pies Paco. Panował spokój i opanowanie, ale również i tu czuć było ekscytację nadchodzącymi wydarzeniami.
W pobliżu mieszkania udało nam się zrobić first look – przy stawach Cietrzewia. Była to przyjemna, intymna chwila, podczas której Ola i Piotr mieli okazję nacieszyć się tylko sobą. Potem szybki powrót do mieszkania, błogosławieństwo rodziców i kierunek – Plac Zbawiciela, gdzie miała miejsce ceremonia ślubna.
Ślub kościelny z klimatem
Z perspektywy ślubnego fotografa, kościół przy Placu Zbawiciela to dla mnie chyba jeden z najpiękniejszych kościołów, w których pracowałem. Przestrzenny, ornamentalny i bardzo widowiskowy. Czego chcieć więcej?
Ostatnie minuty przed ceremonią należały do przyjaciółek Oli i zostały wykorzystane na dopinanie ostatnich szczegółów: rozstawianie świec wzdłuż nawy głównej, poprawianie kwiatów. Wszystko dopracowane do perfekcji. Po ślubie obserwowałem uczuciowe, pełne łez życzenia, a potem wszyscy udaliśmy się na wesele glamour w Złotopolskiej Dolinie.
Wesele glamour – wystrój, miejsce, akcja
Klimat miejsca i przestrzeń dookoła robiły duże wrażenie. Piękna willa ukryta w brzozowym lasku, otoczenie natury, a po otwarciu drzwi… luksusowe, zapierające dech w piersiach wnętrza. Motywem przewodnim był kolor złoty. W końcu to wesele glamour, gdzie ten kolor to absolutny must-have. Nie zabrakło też świec i roślin, które nadawały lekkości. Okrągłe stoły, klasyczna zastawa, bielone kolumny i zdobne żyrandole – wszystko to wpływało na ten specyficzny klimat. Wesele glamour w czystej postaci!
Czuliśmy się wszyscy jak na wytwornym balu, niczym z bajki. Balu na cześć miłości Oli i Piotra. Ale spokojnie, parkiet i tak płonął, Goście nie ograniczyli się tylko do walca angielskiego. Na weselu glamour było też miejsce na pełne energii, szalone tańce!