Wesele w stodole – Monika & Kajtek

Dzisiaj przed Wami wesele w stodole oraz ślub w jej obrębie. Prawdziwie rustykalny charakter, swojski klimat i wyjątkowa Para – Monika i Kajtek. Pamiętam, że był to gorący dzień i gryzły komary, ale dało się to przeboleć – piękny ślub i wesele w stodole zdecydowanie są tego warte. I chociaż uroczystości w takim stylu jest coraz więcej, to jednak mają one w sobie coś wyjątkowego. Nie dziwię się, że tyle Par decyduje się na tego typu miejscówki. Zobaczcie, jak było u Moniki i Kajtka! 

Przygotowania i first look przed rustykalnym weselem 

Para Młoda przygotowywała się w odrestaurowanym, uroczym dworku. Monika wraz z przyjaciółką szykowały się w apartamencie Państwa Młodych, a Kajtek w innym pokoju. Wydaje mi się, że oboje byli w lekkim stresie – każde na swój sposób, ale nie okazywali tego. A może była to bardziej ekscytacja niż stres? Mimo wszystko byli naprawdę opanowani, co widać zresztą po zdjęciach z przygotowań. 

First look zdecydowali się zorganizować w plenerze, w otoczeniu drzew, przez których korony przedzierały się promienie słońca i oświetlały bohaterów dnia. I chociaż ten first look nie był intymny, bo obserwowali go również Goście, to Monice i Kajtkowi to nie przeszkadzało. Liczyli się tylko oni! 

Rustykalny ślub w plenerze 

Zanim przejdziemy na wesele w stodole, to mam dla Was jeszcze kilka wspomnień ze ślubu. Monika i Kajtek zdecydowali się zorganizować ceremonię cywilną w plenerze. Odbyła się ona przed stodołą, zatem już sam budynek nadał jej rustykalny charakter. Wystarczyło kilka dekoracji, otoczenie roślinności, żeby miejsce ślubu miało przyjemny klimat. I chociaż słońce mocno prażyło, to ogrzewały też nas niesamowite emocje – zarówno Pary, jak i Gości! 

Ślub w plenerze w Polsce zawsze jest trochę ryzykowny. Ale Monice i Kajtkowi z pogodą się udało, może nawet za bardzo! Za to oświetlenie było bardzo przyjazne. W końcu nie ma to jak naturalne światło! 

Swojski klimat, czyli wesele w stodole 

Monika i Kajtek na co dzień pracują w warszawskich korporacjach, a jednak zdecydowali się na swojski klimat imprezy weselnej. Zarówno Goście, jak i Para, odnaleźli się w tym doskonale. 

Wesele w stodole ma zawsze specyficzny charakter – drewniane ściany, belki przy suficie, rustykalne dekoracje, klimatyczne oświetlenie, lampki i świeczki. Wszystko to stworzyło naprawdę sielankową aurę. Ale na parkiecie płonął ogień, który podsycała zwłaszcza Monika. Ciekawym punktem imprezy był też pokaz gitarowych umiejętności Pana Młodego, który zagrał “Easy Lover” Philla Collinsa. 

Nie obyło się też bez tanecznych pojedynków. Na parkiecie działo się tak dużo, że aż trudno było nadążyć za rozwojem wydarzeń. 

Na pewno na długo zapamiętam tę energię i rustykalny klimat. Wesele w stodole Moniki i Kajtka było świetnym połączeniem tradycji i nowoczesności, sielankowej aury i dworkowego otoczenia. To nieprawda, że każde wesele w stodole jest takie samo. Monika i Kajetan udowodnili, że każdy może je zorganizować na swój sposób.

Zespół:  Zespół Przebojow
Sala:  Dwór Mościbrody
Suknia:  Marta Trojanowska
Garniak:  Cafardini
Make-up    Makeup Artists

3 komentarze

  1. Konrad to wymarzony fotograf, który w swoich ujęciach potrafi uchwycić to, co dla innych jest niezauważalne. Przepiękne i klimatyczne zdjęcia <3

Leave a Reply